W niedzielę 27 września nasze Wędrowne Warsztaty stanęły na barlineckim rynku, gdzie w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa 2026odbywał się przepiękny Jarmark Zanikających Umiejętności. Organizatorami Jarmarku byli Bernarda Lewandowska Burmistrz Barlinka, Barlinecki Ośrodek Kultury i Muzeum Regionalne, którym najserdeczniej dziękujemy za zaproszenie. Obok nas swoje kramy rozstawi również: Muzeum Woldenberczyków i Wsi Dziedzice, Plantacja wyobraźni – Teatr Wiatrak i ogniomistrz – Tomasz Czarny. Zainteresowanie było duże, nasz młyński sklepik szybko opustoszał z mąki, a wokoło fruwały pierwsze jesienne liście. Piękny dzień!
Warsztat ciesielski
Dzisiaj, w dobie uprzemysłowienia produkcji, materiałów drewnopodobnych i elektronarzędzi, tradycyjne ciesielstwo nadal jest niezwykle potrzebne, nie tylko do remontowania zabytkowych konstrukcji, ale też do wznoszenia nowych obiektów zgodnie z duchem rzemiosła i tradycji – takich, które będą się pięknie starzeć i cieszyć oko przez długie lata. W naszym warsztacie można było dowiedzieć się, dlaczego cieśla najchętniej sam wybiera w lesie drewno, jak wznosi konstrukcje niewymagające użycia gwoździ, gdzie kładzie uśmiechnięte deski, a gdzie smutne i jakimi pracuje narzędziami.
Warsztat młynarski
Młynarstwo jest niezwykle starym rzemiosłem i towarzyszy ludzkości od tysiącleci. Od jakości mąki zależy nie tylko smak naszego chleba, ale też nasze zdrowie, dlatego warto sięgać po „żywą”, świeżą mąkę z dobrego młyna. W Młynie Papierni mielono zboże od 1869 roku aż do lat 70-tych XX wieku, później młyn opustoszał. Od kilku lat we współpracy z nadmłynarzem Ireneuszem Grelą przywracamy do życia ciąg przemiałowy, ucząc się przy okazji tajników młynarskiego rzemiosła. W naszym wędrownym warsztacie młynarskim każdy mógł zakręcić żarnem, przesiać mąkę i pobawić się szyciem pasów. Przy okazji można było nabyć ekologiczną mąkę z Młyna Dobra.
Warsztat papierniczy
Młyn Papiernia założony został w 1733 roku przez mistrza papierniczego Eliasza Meissnera. Przez ponad sto lat barlinecka papiernia produkowała najwyższej jakości papier czerpany. W latach 40-tych XIX wieku uruchomiono w niej maszynę papierniczą, jednak niedługo później zaprzestała produkcji. Po papierni pozostały jedynie ślady archeologiczne i zapiski w archiwach. To jednak nie koniec historii. 150 lat później w Młynie Papierni znowu czerpany jest papier. Bazujemy na gotowej celulozie papierniczej i eksperymentujemy z „dzikim” papierem z celulozy pozyskiwanej z roślin rosnących w dolinie Płoni oraz z naturalnymi roślinnymi barwnikami. Papier czerpiemy na sitach, tak samo jak dawniej robili to Eliasz Meissner i jego potomkowie. W naszym warsztacie każdy mógł spróbować swoich sił w tym niezwykłym rzemiośle, a w młyńskim sklepiku na chętnych czekały wielobarwne arkusze papieru barwionego roślinnie.














